14 lutego 2026
Przez lata pojęcie „work-life balance” funkcjonowało jako obietnica, że da się w prosty sposób uporządkować napięcie między pracą a resztą życia. Wystarczy dobrze rozłożyć proporcje, ustawić granice, znaleźć złoty środek. Problem polega na tym, że to hasło porządkuje rzeczywistość w sposób, który słabo odpowiada temu, jak faktycznie funkcjonuje człowiek – biologicznie, psychicznie i społecznie. Życie nie składa się z dwóch oddzielnych obszarów, które można ze sobą wyważyć. Jest jednym systemem naczyń połączonych, w którym napięcie i regeneracja przenikają się między różnymi sferami.





